Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt





Mam domek w Opolu :-) 15.03.2026
Cześć, jestem Misia.
Przez kilka lat mieszkałam w domu, w którym zawsze dużo się działo. Było nas sporo — inne psy, koty, ciągły ruch i hałas. Wystarczyło, że jeden z nas zaszczekał, a całe stadko natychmiast mu wtórowało. Życie było intensywne, ale pełne bliskości.
Do schroniska trafiłam 9 lutego 2026 roku razem z Groszkiem w porozumieniu z naszym właścicielem, który bardzo nas kocha. Niestety sytuacja życiowa i eksmisja sprawiły, że nie mógł już dłużej zapewnić domu tak dużej gromadce psów. Choć opiekował się nami najlepiej, jak potrafił i nawet zadbał o ogródek, w którym mogłyśmy swobodnie biegać, wiedział, że musimy dostać szansę na spokojniejsze życie. Rozstanie było trudne — widać było, jak silna więź nas łączy. Jestem kilkuletnią suczką i ogromnym pieszczochą. Uwielbiam wtulić się całym ciałkiem w człowieka, oprzeć o jego bok i rozdawać buziaki. Potrafię długo wpatrywać się w oczy, jakby chciała powiedzieć „dziękuję, że jesteś”. Potrzebuję jednak chwili, żeby zaufać — nowe sytuacje trochę mnie stresują. Uczę się chodzić na smyczy, bo wcześniej nie było mi to potrzebne. Korzystałam głównie z ogródka, więc wszystko jest dla mnie nowością. Jestem już po zabiegu sterylizacji, mam aktualne szczepienia i odrobaczenia.
Szukam spokojnego domu, w którym znów będę mogła poczuć się częścią czyjegoś świata — tym razem może trochę cichszego, ale równie pełnego miłości.
