Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt





Mam nowy domek w Zabrzu:-) 19.07.2025
Mam na imię Tekila.
Urodziłam się w 2011 roku i… długo wierzyłam, że mam swoje miejsce na świecie. Że jestem czyjaś. Że już zawsze będę. Ale życie bywa inne, niż sobie wymarzymy. Po raz pierwszy trafiłam do schroniska 26 maja 2020 roku. Błąkałam się samotnie w okolicach ulicy Majnusza, tuż obok Żłobka Bożego Miłosierdzia. Nie pamiętam już, jak tam trafiłam — wiem tylko, że było mi zimno, że czekałam na coś znajomego, na głos, który mnie zawoła. Następnego dnia mój właściciel po mnie przyszedł. Wróciłam z nim. Ale to nie był koniec mojej wędrówki. 5 maja 2025 roku znów znalazłam się za schroniskową bramą. Tym razem już na dobre. Dowiedziałam się, że mój właściciel się mnie zrzekł. Tak po prostu. Nie zapytano mnie, czy mam jeszcze siłę szukać… A ja ją mam. Choć już nie taką, jak dawniej. Jestem suczką w typie yorkshire terriera. Małą, delikatną, z sercem większym niż się wydaje. Kiedy przyjechałam do Psitula, byłam bardzo zaniedbana. Pazury za długie, ząbki w opłakanym stanie, organizm zmęczony. Lekarze wykryli zmiany w okolicach nadnerczy i pęcherza żółciowego, które będą wymagały kontroli. Na szczęście, na ten moment nie potrzebuję leków. Ale potrzebuję czegoś znacznie ważniejszego. Potrzebuję domu. Mam już swoje lata i choć jestem terrierem z charakterkiem, czasem po prostu lubię się wtulić i zasnąć. Moje ciało częściej mówi „odpocznij”, niż „biegnij”, ale dusza wciąż tęskni za czułością. Lubię ludzi. Choć, przyznam szczerze, kiedy ktoś mnie głaszcze — czasem się na moment zatrzymuję, jakbym nie wiedziała, co mam czuć. To pewnie przez to, że dawno nie czułam się niczyja. Ale potem… potem robię taki mały krok. I jeszcze jeden. Bo ja naprawdę chcę znów ufać. Uwielbiam miękkie smaczki — przy moim ubogim uzębieniu to prawdziwy rarytas. Spacery? Zawsze chętnie! Przewietrzyć myśli, poczuć trawę pod łapkami, pobyć z człowiekiem — to są moje małe radości. Szukam spokojnego domu. Bez małych dzieci, bo ich energii mogłabym już nie udźwignąć. Szukam kogoś, kto mnie pokocha na przekór metryce, kto dostrzeże moją wartość nie w młodym ciele, ale w dojrzałej, wiernej duszy.
Jeśli chcesz mnie poznać, porozmawiać o mnie, dowiedzieć się więcej — napisz na www.schronisko_zabrze@p.pl albo zadzwoń pod 519-822-885.
Ja… będę czekać. Jeszcze trochę potrafię.
