Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt





jupii, ależ była radości :-) Mam super domek w Dziergowicach :-) 12.07.2025
Cześć, jestem Hera – mała, ale z wielkim sercem i jeszcze większym temperamentem!
Urodziłam się w październiku 2019 roku, a życie… no cóż, nie zawsze było dla mnie łaskawe. Do schroniska pierwszy raz trafiłam już jako roczna suczka – biegałam sama po okolicy Bytomskiej. Wtedy jeszcze wróciłam do swojego domu. Myślałam, że wszystko się ułoży... Ale prawdziwe schody dopiero się zaczęły. W marcu 2025 roku znów znalazłam się za schroniskową kratą – tym razem wychudzona, zaniedbana i zmęczona. Ludzie, którzy mnie przywieźli, twierdzili, że opiekowali się mną tylko kilka dni. Prawda jednak była inna – przez trzy długie miesiące nie miałam ani opieki, ani troski. Tylko głód i samotność. Na szczęście tutaj szybko się mną zajęli. Zaczęło się od porządnego spa – odpchlenie, odrobaczenie, badania. Okazało się, że mam anemię, ale kto by się dziwił, skoro wyglądałam jak cień samej siebie? Teraz już powoli wracam do formy, a przede mną kolejne etapy – szczepienia, diagnostyka podniebienia i tylnych łap. Mam w sobie dużo, naprawdę dużo energii! Uwielbiam się bawić, eksplorować, węszyć, a jak mam coś pysznego – to nawet mogę zostać sama. Ale tak między nami… wolę być blisko ludzi. Czuję się wtedy pewniej. Gdy zostaję sama, nie robię bałaganu – korzystam z zajęć, które przygotowują mi ciocia i wujek ze schroniska.
Koty? Meh. Nie przepadam. Psy? Czasem ignoruję, czasem wojuję. Ale człowiek – taki prawdziwy, ciepły, cierpliwy – to mój największy skarb. Szukam kogoś, kto zna moją rasę, wie, że mamy serca wojowników, ale i dusze wrażliwców. Jeśli szukasz wiernej, sprytnej, radosnej kompanki z charakterem – to może właśnie jaCzekam w schronisku i codziennie sobie wyobrażam, jak ktoś mówi do mnie: „Hera, jedziemy do domu”.
(Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat stanu mojego zdrowia zadzwoń pod numer tel:. 519-822-885 lub napisz schronisko_zabrze@wp.pl )
