www.psitulmnie.plSchronisko dla Bezdomnych Zwierząt
Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
ZWIERZAKI

Szarik

(12623)
zaadoptowany wirtualnie:
Wirtualna Rodzina Kancelaria Radcy Prawnego Daniel Kędzierski:-)
Wirtualna Mama Joanna z Zabrza :-)
Wirtualny Tato Marcin :-)
Wirtialnie Rodzice Anna i Rafał :-)

Cześć! Mam na imię Szarik. Jestem młodym (ur. ok. 2021r.), dużym psem w typie owczarka niemieckiego. Wiem, wiem... Ciężko wypatrzyć na tym zdjęciu owczarka, ale tak jest. Zapewniam Was. Jeśli już tu zawitaliście to pewnie zainteresowała Was moja historia jak tu trafiłem. W zasadzie zaczęło się od pierwszej wizyty inspektorów, którzy próbowali uświadomić mojej właścicielce jak bardzo mnie zaniedbała. Pojawił się zrezygnowany, wyłysiały, pokryty strupami, z zaropiałymi oczami pies, który nie mógł liczyć na pomoc ze strony swoich domowników. W czym był problem? Jak właścicielka twierdziła z brakiem finansów na leczenie. Leczenie, które było długotrwałe i kosztowne. Po konsultacji udało się uzyskać środki, aby moja właścicielka zapewniła mi pomoc weterynaryjną. Miała również umówione wizyty oraz kontrole. Odetchnąłem z ulgą gdy przestało mi to wszystko tak doskwierać.. Dzięki czemu odzyskałem długo oczekiwany komfort.. Wszystko zapowiadało się fantastycznie. Faktycznie koszty leczenia nie należały do najmniejszych, jednak było to konieczne. Moja właścicielka chodziła ze mną na wszystkie umawiane wizyty aż do sierpnia. 10 października 2023 roku Inspektorzy TOZ zostali zmuszenia do odebrania mnie mojej właścicielce, ponieważ jak sama stwierdziła nie miała czasu ze mną chodzić do weterynarza. TOZ opłacał moje leczenie, moja właścicielka nie miała nic innego jak tylko zjawiać się na wszystkie wizyty. Nawet tego nie potrafiła dla mnie zrobić, a to był jedyny warunek abym mógł zostać pod jej opieką. To dopiero jest przykre.. Inspektorzy TOZ nie mieli żadnych wyrzutów sumienia zabierając mnie z tego miejsca, bo nie można byłoby go nazwać domem. Dom powinien być azylem, oazą spokoju. Dla mnie było miejscem niepotrzebnego cierpienia i smutku. Nic dziwnego, że teraz jestem energiczny, trochę roztrzepany i często zakłopotany. Wcześniej nie miałem na to sił ani możliwości. Nie miałem okazji zaznać odpowiedniej rodziny, proszę jeśli się nade mną zastanawiasz.. - Nie zawiedź mnie! Moja przyszła rodzina powinna zdawać sobie sprawę, iż ze zbyt dużej ekscytacji zdarza mi się tracić kontrolę nad swoim zachowaniem, dlatego też dobrze by było abym trafił na taką osobę, która będzie w stanie mnie w takiej sytuacji wyciszyć. Jestem owczarkiem, który zaczyna nabierać siły, wagi itd. Zaczynają mi odrastać przysłowiowe skrzydła, ale potrzebuję wsparcia swojego człowieka by nauczyć się latać. Mieszkałem wcześniej w mieszkaniu z dziećmi. Zostawałem również sam na kilka godzin. Zanim będę piękny dla wszystkich minie troszkę czasu, ale może Ty już teraz zobaczysz we mnie piękno. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat mojego stanu zdrowia zadzwoń :. 519-822-885 lub napisz schronisko_zabrze@wp.pl.

 

https://photos.app.goo.gl/7gbpWasW2UhcjTMm6


STAN ZWIERZĄT
Jest u nas 169 zwierzaków
suczek40
psów81
kotek28
kocurów20

Są u nas zwierzaki:
małe74
średnie66
duże29

ADOPCJA WIRTUALNA
Niektórzy z Państwa nie mogą zaadoptować zwierzaka do domu, mogą natomiast stać się jego wirtualnymi opiekunami.

Wspierając konkretnych zabrzańskich pensjonariuszy dają im Państwo szansę na lepsze warunki w schronisku.

Miesięczna adopcja psiaka to 30 zł

lista naszych Wirtualnych Rodziców

lista zwierzaków zaadoptowanych wirtualnie

lista zwierzaków bez Wirtualnych Rodziców
ODESZŁY ZA TĘCZOWY MOST
KĄCIK SENIORÓW