Psitul mnie Zwierzaki
www.psitulmnie.plSchronisko dla Bezdomnych Zwierząt
Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
ZWIERZAKI

Twix

(8943)
zaadoptowany wirtualnie:
Wirtualna Mama Ewa z Gliwic :-)
Wirtualna Mama Anna z Gliwic:-)
Wirtualna Rodzina Dzieci z Gumisowego Przedszkola w Mysłowicach Grupa "Liski" :-)
Wirtualna Mama Sonia z Zabrza:-)
Wirtualna Mama Ania z Zabrza :-)

Cześć Twix,
Urodziłem się we wrześniu 2013 roku. Byłem małym, radosnym szczeniakiem – pełnym energii, ufności i wiary, że świat to dobre miejsce. 10 maja 2014 roku trafiłem do schroniska z ulicy Grzybowskiej. Nie pamiętam dokładnie, jak się tam znalazłem… może ktoś mnie zostawił, może się zgubiłem. Byłem wtedy małym, około ośmiomiesięcznym pieskiem – przytulaśnym, rozbrykanym, zawsze gotowym do zabawy. Uwielbiałem ludzi, szczególnie wtedy, gdy głaskali mnie za uchem. 23 maja 2014 roku los się do mnie uśmiechnął – pojechałem do nowego domku z ogrodem w Przezchlebiu! Byłem taki szczęśliwy. Wierzyłem, że to już na zawsze. Niestety, nie wszystko poszło tak, jak marzyłem… 6 czerwca 2015 roku wróciłem do schroniska. Nie potrafiłem dogadać się z dzieckiem. Byłem przerażony, zagubiony – przecież tak bardzo się starałem. Ale znów dostałem szansę. 28 czerwca 2015 roku zamieszkałem z nową rodziną w Zabrzu. Wtedy też myślałem, że to już koniec mojej tułaczki. Przez chwilę było dobrze… miałem dom, miałem człowieka. A potem znowu coś się zepsuło. Nie wiem, dlaczego życie tak często wystawia mnie na próbę. Po latach, gdy mój drugi opiekun odszedł, wszystko się zmieniło. Jemu naprawdę na mnie zależało – to czułem. Po jego śmierci zostałem sam. Wylądowałem na dworze, jakbym nagle przestał być częścią rodziny. Dla nich było łatwiej – dać mi miskę i zamknąć drzwi. Nie chodzili ze mną do weterynarza, nie pytali, czy coś mnie boli, czy się boję… A ja się bałem. Bałem się dzieci, głośnych dźwięków, dotyku. Nie rozumiałem, dlaczego znowu zostałem sam. 3 listopada 2025 roku wróciłem do schroniska – oddany przez swoją właścicielkę. Mam w sobie wiele smutku, ale też jeszcze iskierkę nadziei. Teraz obcy ludzie – dobrzy ludzie – starają się, żebym im zaufał. Pokazują mi, że ręka człowieka nie zawsze rani. Uczą mnie, że mogę znów kochać i być kochany.

Wierzę, że gdzieś tam czeka na mnie ten prawdziwy DOM – spokojny, ciepły, bez krzyków, bez strachu. Taki, w którym będę mógł wreszcie zasnąć spokojnie, wiedząc, że to już naprawdę na zawsze.

https://photos.app.goo.gl/9GjHMpPL74PM5kCq9

 


STAN ZWIERZĄT
Jest u nas 170 zwierzaków
suczek29
psów65
kotek29
kocurów47

Są u nas zwierzaki:
małe80
średnie56
duże34

ADOPCJA WIRTUALNA
Niektórzy z Państwa nie mogą zaadoptować zwierzaka do domu, mogą natomiast stać się jego wirtualnymi opiekunami.

Wspierając konkretnych zabrzańskich pensjonariuszy dają im Państwo szansę na lepsze warunki w schronisku.

Miesięczna adopcja psiaka to 30 zł

lista naszych Wirtualnych Rodziców

lista zwierzaków zaadoptowanych wirtualnie

lista zwierzaków bez Wirtualnych Rodziców
ODESZŁY ZA TĘCZOWY MOST
KĄCIK SENIORÓW