www.psitulmnie.pl Znalazły dom
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt
SCHRONISKO
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psitul mnie"
ul. Bytomska 133
41-800 - Zabrze-Biskupice
tel. (32) 271-47-97

Godziny pracy:
poniedziałek- piątek
10.00 - 17.00
sobota, niedziela, święta
10.00 - 15.00

Email:
zwierzak@psitulmnie.pl


english info

deutch info


dojazd od schroniska >>>
formularz kontakowy >>>


Sachspenden für TH in Zabrze sind immer willkommen
Kontakt: SawaOn@t-online.de
Geldspenden bitte direkt an:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce
Oddzial w Zabrzu ( Name des TH´s)
in 41-800 Zabrze (die Stadt)
ul. Bytomska 133 (Strasse)

ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE ( So heißt die Bank)

PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399 dla przelewów zagranicznych
(Das ist das Kontonummer für überweisung ins Ausland)

SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399



TELEFONY INTERWENCYJNE
TOZ Zabrze
tel. 505 125 974
Straż Miejska
tel. (32) 271 24 51
tel. bezpłatny 986
Schronisko
tel. (32) 271 47 97


 
ZNALAZŁY DOM
<< poprzedni - index - następny >>

Atinek (8245)


Zamieszka u nowej rodziny w Gliwicach :-))

10 stycznie 2013

Atinek to mały, młodziutki psiak, który do naszego schroniska trafił 7 grudnia 2012 roku z ul. Orzechowej. Atinek uwielbia towarzystwo ludzi, inne psiaki też absolutnie mu nie przeszkadzają :) Po reakcjach jakie widzimy to psiak, który może zamieszkać w domu razem z dziećmi, wydaje się ze bardzo je lubi.

 

https://picasaweb.google.com/114650921578160203091/Atinek8245




Atinek - Tobi

Do Atinka - Tobiego dołączyła nasza Melodia- Neska ;))  Witam serdecznie:) Melodia, która otrzymała od nas imię Neska, jest przekochana, słodka,przytulaśna i miziasta:) Super dogadała się z naszym rezydentem, Atinkiem (u nas nazywa się Tobi), którego adoptowaliśmy od Was w styczniu 2013. Pieski przypadły sobie bardzo do gustu i widać, że lubią swoje towarzystwo i wspólne zabawy. Najbardziej jednak lubią spać z nami w łóżku... Na początku Neska trochę wyła, kiedy cała rodzina była poza domem. Liczyłam na to, że Tobi wpłynie na nią pozytywnie swoim spokojem, ale stało się odwrotnie - gdy Neska zaczynała wyć, Tobi dołączał do niej i wyły sobie pięknie na dwa głosy;-) Na szczęście nie trwało to długo, sunia zrozumiała, że nikt jej już nie porzuci i że zawsze w końcu wracamy do domu. Zupełnie nowym doświadczeniem jest dla nas konieczność pilnowania naszych talerzy (a raczej ich zawartości), ponieważ Neska jest w stanie dostać się wszędzie, byle tylko dobrać się do jedzenia. Dla niej wleźć po krześle czy fotelu i paradować po stole to żaden problem, podczas gdy Tobi nigdy nie poważyłby sie na taką akcję... Co tu dużo mówić - jest wesoło:)

Przesyłamy parę fotek i pozdrawiamy. Olga z rodziną

05.05.2015

Witam całą ekipę Psitula bardzo serdecznie:) To już pół roku, jak Tobi jest z nami. Zadomowił się w międzyczasie na dobre i jest dla mnie jak czwarte dziecko, przy czym trzeba dodać, że spośród wszystkich dzieci jest tym najgrzeczniejszym:D (Córka lat 7 powiedziała kiedyś, że gdyby za każde polecenie dostawała smakołyk, to też by była grzeczna;)) Tobi pięknie zachowuje czystość w domu, niczego nie niszczy (za wyjątkiem swoich zabawek, które bardzo szybko rozkłada na czynniki pierwsze), nie wszczyna awantur z innymi psami. Jedyne, o co się można przyczepić, to fakt, że na spacerze zjada wszystko, co tylko znajdzie:( Taki mały odkurzacz z niego. Więc podczas spacerów trzeba właściwie bez przerwy patrzeć mu w zęby i w razie czego szybko reagować. Ile to już razy wyciągałam mu prawie, że z gardła rózne świństwa. Chcociaż muszę przyznać, że teraz już jest o wiele lepiej, na samym początku potrafił pożreć nawet znalezione obierki z ziemniaków i próbował szperać w koszach na śmieci... Teraz decyduje sie raczej na towar z wyższej półki. No ale pracujemy nad tym i jestem dobrej myśli. Za tydzień wybieramy się na urlop nad morze. Ciekawe, jak Tobi zareaguje na "Wielką Wodę"...Tymczasem pozdrawiamy i przesyłamy kilka fotek. Olga i Jacek z dzieciakami

 12.07.2013

Witam ponownie:) Przesyłam obiecane zdjęcia Atinka-Tobiego.Pojechaliśmy dzis na działki i chłopak mógł w końcu poszaleć bez smyczy:) Pruł po działkowych alejkach jak torpeda i był przeszczęśliwy:DPozdrawiam, będę co jakiś czas meldować, co u psiaka

Olga Pawlicka

 20.01.2013



 
www.psitulmnie.pl ©'2010