www.psitulmnie.pl Zwierzaki
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt
STAN ZWIERZĄT
Jest u nas 148 zwierzaków
- suczek38
- psów92
- kotek9
- kocurów9

Są u nas zwierzaki:
- małe70
- średnie58
- duże20

Mamy 147 wirtualnych adopcji
- suczek38
- psów91
- kotek9
- kocurów9


ADOPCJA WIRTUALNA
Niektórzy z Państwa nie mogą zaadoptować zwierzaka do domu, mogą natomiast stać się jego wirtualnymi opiekunami.

Wspierając konkretnych zabrzańskich pensjonariuszy dają im Państwo szansę na odrobinę lepszych warunków w schronisku.

Miesięczna adopcja psiaka to 30 zł

lista naszych
Wirtualnych Rodziców


lista zwierzaków
zaadoptowanych wirtualnie


Lista zwierzaków bez
Wirtualnych Rodziców


KĄCIK SENIORÓW >
ODESZŁY ZA TĘCZOWY MOST >
 
 
SCHRONISKO
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psitul mnie"
prowadzone przez:
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Oddział w Zabrzu

adres schroniska:
ul. Bytomska 133
41-800 Zabrze-Biskupice
tel. (32) 271-47-97

Godziny otwarcia:
poniedziałek- piątek
10.00 - 16.00
sobota, niedziela, święta
10.00 - 14.00



TOZ w Polsce Oddział w Zabrzu - Organizacja Pożytku Publicznego
KRS: 0000344726


siedziba:
ul. Wolności 278
41-800 Zabrze

adres korespondencyjny:
ul. Paderewskiego 44
41-810 Zabrze


Email:
zwierzak@psitulmnie.pl


english info >>>


dojazd od schroniska >>>
formularz kontakowy >>>

Konto bankowe:
wpłaty na Schronisko i TOZ O/Zabrze (dziękujemy :-))
ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE
60 1050 1298 1000 0090 3056 8399

dla przelewów zagranicznych
SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399




deutch info >>>


Der Wegweiser durch die HP "Psitulmnie" >>>

Sachspenden für TH in Zabrze sind immer willkommen
Kontakt: SawaOn@t-online.de
Geldspenden bitte direkt an:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce
Oddzial w Zabrzu ( Name des TH´s)
in 41-800 Zabrze (die Stadt)
ul. Bytomska 133 (Strasse)

ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE ( So heißt die Bank)

PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399 dla przelewów zagranicznych
(Das ist das Kontonummer für überweisung ins Ausland)

SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399









 
ODESZŁY ZA TĘCZOWY MOST
<< poprzedni - index - następny >>

Kora (1599)
obecnie w tymczasowym domku


Kora przeszła za T ęczowy Most :-( 19 maja 2012

Nowe psiaki codziennie trafiają pod nasz przepełniony do granic dach, a każdy musi znaleźć swoją cząstkę miłości i czułości w naszych serduchach. Ale jak to zrobić, gdy one czasem rozpadają się na kawałeczki? Jak sobie poradzić z kolejnymi odejściami? W sobotę pożegnaliśmy Korę. Jej kalendarium życia wygląda tak:

2000 - Kora się rodzi 

2001 - Kora trafia do schroniska 

2011 - Kora jedzie do hoteliku w Beskidach! 

2012 - Kora przebiega TM 

Kora gdy do nas trafiła, nie miała roku. Była przerażonym kłębkiem futerka. Jak tylko ktoś przechodził koło jej boksu – Kora wbijała się w najciemniejszy kąt i udawała, że jej nie ma. Potem powolutku, pomaleńku przekonywała się, że człowiek jest OK. Zaczęła wychodzić na spacery, na smyczy, na puszczonej smyczy, luzem… Kora szybko się uczyła. To bystra dziewczyna więc nadrabiała wszystkie braki w mig. Była młoda, wesoła, mądra tylko w niczym nie przypominała yorka ani spanielka. Była 100 % kundlem. To zapewne przesądziło. Kora nie znalazła domu. W którymś momencie zawzięliśmy się porządnie i postanowiliśmy wszystkie psy z 10 letnim stażem wypchnąć ze schroniska do hotelu. Korze trafił się domowy, w górach, z dzieckiem, z kilkoma psimi przyjaciółmi , z kotami, królikami, wielkim ogrodem i ludźmi, którzy mają czas. Kora nie wierzyła że to się dzieje naprawdę! Bała się, że jak zamknie oczy, to to wszystko zniknie. Przykleiła się do swojej pani Kasi i nie odstępowała jej ani na krok!  Chodziła za nią i do ogrodu i do łazienki. Była nieodłącznym cieniem przez rok i trzy miesiące. Dzielnie walczyła z chorobami, starością, zmęczeniem. W sobotę powita panią machaniem ogonka a potem zasnęła i obudziła się już tam, gdzie nie ma bólu, ani strachu, ani schronisk dla psów. Zabrała nam kawałeczek serducha na drogę.  Do zobaczenia!

 

 

Kora od 28.II mieszka w hoteliku, zaaklimatyzowała się znakomicie, dzielnie zniosła pierwszą od lat kąpiel pod prysznicem i bardzo szybko zrozumiała, że robić siusiu w mieszkaniu jakoś nie wypada. Ma dobry kontakt z wszystkimi paniami i z dziećmi a panów na razie stara się omijać. Bardzo ją dziwi, że niektóre koty nie uciekają, no ale skoro nie uciekają, to po co je gonić? Kora na adopcję czeka teraz z widokiem na Beskidy!

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=7kp0hDuDgck

 

 

Kora trafiła do nas jako młodziutka sunia w 2001. Była tak przerażona, że chowała się przed wzrokiem odwiedzających schronisko. Dlatego nigdy nie znalazła domu. Gdy już się trochę otrzaskała ze schroniskową rzeczywistością - głównie dzięki ukochanej wolontariuszce - stałą się wesołą, otwartą sunią. Co więcej okazało się, że jest bardzo kontaktowa, zaradna, mądra i ma wspaniały charakter. Nie wdaje się w żadne psie sprzeczki - a gdy jakiś czwroronożny drań ją zaczepia, stara się zejść mu z drogi - gdy się to nie udaje - potrafi też postraszyć. Wcale nie jest "dupowata" - jak mus to mus! Do ludzi jest nastawiona najlepiej jak się da. Uwielbia dzieci, rozumie, że spacer z przedszkolakiem bywa uciążliwy, ale jest wdzięczna za każdą chwilę poza schroniskowym boksem. Spuszczona ze smyczy nie oddala się dalej niż na 3 metry. Jeszcze parę lat życia przed nią. Ktoś kto ją przygarnie - będzie miał w domu psiego anioła. Nie przewidujemy wielkich kłopotów z adaptacją do zupełnie nowych warunków - Kora to bystra dziewczyna i chętnie wszystkiego się uczy. Św. Franciszku - natchinij jakiegoś człowieka, żeby wziął to rudawe cudo pod swój dach!

 

https://picasaweb.google.com/psitulowe/Kora1599

 

http://www.dogomania.pl/threads/195173-KORA-10-lat-schroniska.-Nie%C5%9Bmia%C5%82a-przemi%C5%82a-dziewuszka.

 

 

 




Kora


www.psitulmnie.pl ©'2010