www.psitulmnie.plSchronisko dla Bezdomnych Zwierząt
Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.
ZNALAZŁY DOM

Cezar

(10777)

Zamieszkam w Katowicach, mam nadzieję na całe moje życie:-) 23.06.2019

Witajcie nazywam się Cezar, jestem małym, bardzo uczuciowym oraz odważnym psiakiem. Moja orientacyjna data urodzenia to 2015/2016 rok. Do 20 marca 2018 roku mieszkałem wraz z dwoma innymi psami ( Figa i syn: Bobi) oraz z naszą właścicielką przy ul. Osiedleńczej. Mieszkaliśmy w okropnych warunkach, w domu był ciągły brud i niechlujstwo. Nie posiadaliśmy szczepień, byliśmy zapchleni po uszy. Nie wychodziliśmy nawet na dwór, dlatego wszystkie potrzeby byliśmy zmuszeni załatwiać w domu. Nasza Pani miała duży problem z alkoholem, goście, którzy odwiedzali nasz dom również. 22 kwietnia 2018 roku zamieszkałem z moją nową rodziną. Niestety 2 maja 2019 roku mój właściciel zjawił się w schronisku, był zmuszony mnie oddać z powodów osobistych. Nie miał ze mną żadnych problemów, bardzo mnie zachwalał. Mam spore obawy przed dużymi psami. Świetnie dogaduję się z dziećmi. Pragnę jedynie normalnego życia, kochających mnie ludzi. Bym mógł przeżyć godnie, piękne chwile swojej starości. Posiadam aktualne szczepienie, odrobaczenie. Zostałem odpchlony oraz zaczipowany. Jestem już po zabiegu kastracji. Czekam !

Cezar

Dzień dobry,

Już ponad trzy miesiące minęły odkąd wzięliśmy Cezarka do siebie , więc teraz możemy napisać troszkę więcej o tym jak się miewa i jak mu się mieszka u nas :) A mieszka mu się bardzo dobrze. W załączniku przesyłamy jego kolejne fotki- jak widać Cezar jest bardzo radosny i bardzo przytulaśny. Uwielbia głaskanie i gdy ktoś go głaszcze,a potem przestaje Cezar często szturcha go łapką, żeby głaskać dalej, żeby głaskać dalej <3 Niestety, ma trochę problemów zdrowotnych, ale jesteśmy w trakcie ich rozwiązywania. Jest już po swoich pierwszych wakacjach. Właśnie przy okazji wakacji potwierdziło się, iż ma alergię (dzwoniliśmy do Was, żeby o to spytać, gdy zauważyliśmy, że ,,wygryza" sobie łapki i ma je zaczerwienione). Po podróży na świeżo upranym kocyku miał bardzo czerwony brzuszek i konieczne były wizyty u weterynarza nad morzem oraz ponowne podanie sterydu. Przy okazji badań wyszło również, że Cezar ma problemy z tarczycą, jednak od czasu gdy zaczął leczenie w tym kierunku jego stan bardzo się poprawił. Sierść przestała tak bardzo wypadać i stała się zdrowsza i bardziej błyszcząca, a Cezar ma jeszcze więcej energii. Dostaje teraz hipoalergiczną karmę, jest myty hipoalergicznym szamponem, a my zaczęliśmy prać nasze rzeczy, również pościel ( Cezar uwielbia spać z nami na łóżku i pchać się pod kołdrę :D) w proszkach hipoalergicznych i jak na razie wszystko jest w porządku. Czekamy jeszcze, aż będzie można przeprowadzić testy alergiczne (po podaniu sterydu trzeba odczekać kilka miesięcy, żeby wyniki nie wyszły zakłamane). Pomimo alergii Cezar dobrze się bawił nad morzem, spodobało mu się pływanie i kopanie dziur w piasku :)  Jest bardzo bardzo energicznym pieskiem, dzień bez zabawy to dla niego dzień stracony, zachowuje się bardziej jak szczeniak niż ośmiolatek, taki piłeczkowy wariat ;) do tego mimo, że nie jest już najmłodszym psem dalej szybko się uczy. Przy odpowiedniej, smakowitej motywacji nauczył się przynosić i oddawać piłeczkę przy zabawie, komendy siad oraz zostaw i weź. Musimy jeszcze popracować z nim nad spokojniejszym witaniem przy drzwiach, ponieważ Cezar bardzo szczeka gdy słyszy, że ktoś przychodzi, a Weronika dość często wraca z pracy w godzinach nocnych i może to przeszkadzać sąsiadom (na szczęście jednak nikt się jeszcze nie skarżył). Również relacje Cezara z Dinem (psem rodziców) niestety są nienajlepsze, ale staramy się mimo to przyzwyczajać ich do siebie i może kiedyś wreszcie się zaakceptują. Widać, że Cezar bardzo się już do nas przywiązał. Bardzo rzadko zostaje na dłużej sam w domu, ale gdy je musi zostać sam również znosi to dobrze i cieszy się, gdy wracamy (jednak czasem wydaje przy tym również takie śmieszne dzwięki, jakby marudził, że tak długo nas nie było :D) Jest bardzo grzecznym psem, nie mamy z nim żadnych większych problemów. Wydaje się nam, że jest u nas bardzo szczęśliwy, a my jesteśmy jego bardzo szczęśliwymi właścielami :)

Pozdrawiamy serdecznie,

Weronika i Olek

14.10.2019


Schronisko
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psitul mnie"

prowadzone przez:
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Oddział w Zabrzu

Adres schroniska:
ul. Bytomska 133
41-800 Zabrze-Biskupice
tel. (32) 271-47-97

Godziny otwarcia:
poniedziałek- piątek
10.00 - 16.00
sobota, niedziela
10.00 - 14.00
dni świąteczne
NIECZYNNE

Email: zwierzak@psitulmnie.pl
dojazd od schroniska >>>
formularz kontakowy >>>
TOZ Zabrze
TOZ w Polsce Oddział w Zabrzu - Organizacja Pożytku Publicznego

KRS: 0000344726


siedziba:
ul. Wolności 278
41-800 Zabrze

adres korespondencyjny:
ul. Paderewskiego 44
41-810 Zabrze

english info >>>

Konto bankowe
wpłaty na Schronisko i TOZ O/Zabrze (dziękujemy :-)
ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE
60 1050 1298 1000 0090 3056 8399

dla przelewów zagranicznych
SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399
Deutch info

deutch info >>>

Der Wegweiser durch die HP "Psitulmnie" >>>
Sachspenden für TH in Zabrze sind immer willkommen
Kontakt: SawaOn@t-online.de
Geldspenden bitte direkt an:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce
Oddzial w Zabrzu ( Name des TH´s)
in 41-800 Zabrze (die Stadt)
ul. Bytomska 133 (Strasse)

ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE ( So heißt die Bank)

PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399 dla przelewów zagranicznych
(Das ist das Kontonummer für überweisung ins Ausland)

SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399

PayPal