www.psitulmnie.pl Znalazły dom
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt
SCHRONISKO
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psitul mnie"
ul. Bytomska 133
41-800 - Zabrze-Biskupice
tel. (32) 271-47-97

Godziny pracy:
poniedziałek- piątek
10.00 - 17.00
sobota, niedziela, święta
10.00 - 15.00

Email:
zwierzak@psitulmnie.pl


english info

deutch info


dojazd od schroniska >>>
formularz kontakowy >>>


Sachspenden für TH in Zabrze sind immer willkommen
Kontakt: SawaOn@t-online.de
Geldspenden bitte direkt an:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce
Oddzial w Zabrzu ( Name des TH´s)
in 41-800 Zabrze (die Stadt)
ul. Bytomska 133 (Strasse)

ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE ( So heißt die Bank)

PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399 dla przelewów zagranicznych
(Das ist das Kontonummer für überweisung ins Ausland)

SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399



TELEFONY INTERWENCYJNE
TOZ Zabrze
tel. 505 125 974
Straż Miejska
tel. (32) 271 24 51
tel. bezpłatny 986
Schronisko
tel. (32) 271 47 97


 
ZNALAZŁY DOM
<< poprzedni - index - następny >>

Braun (4771..)


Miejmy nadzieję, że nowa rodzinka z Zabrza będzie tą prawdziwą na którą czekał ;))

22.05.2011


Braun to kochany i mały psiak. Ma w sobie ogromne pokłady pozytywnej energii i miłości. Bez problemu dogaduje się z innymi psami, wręcz nawiązuje z nimi przyjaźnie. Na spacerach grzecznie biega bez smyczy i reaguje na imię. Wyczekuje każdego spaceru i kocha ludzi. Jest całkowicie łagodny, więc jak najbardziej nadawałby się do dzieci. To pies idealny zarówno do mieszkania jak i do domku z ogrodem, po którym będzie mógł biegać. Miał już dwa domy, niestety ludzie okazali sie skrajnie nieodpowiedzialni, jedni oddali go nawet do schroniska w innym mieście.

 

http://bjuta.fotosik.pl/albumy/798728.html

 




Braun

Witamy!
Braun - a właściwie już od kilku miesięcy Ciapek- śle gorącepozdrowienia.Niebawem minie rok od adopcji, Ciapek to wspaniały psiak z masą problemów - część udało się zlikwidować.Przez ten rok walczyliśmy z kłopotami żołądkowo-jelitowymi, po 8 miesiącach się udało i te kłopoty się skończyły, czasami czuliśmy się jakbyśmy mieli noworodka w domu, do którego trzeba wstawać po 6 razy w nocy i z nim wychodzić,ale trochę determinacji i się wreszcie udało :-).Ciapek był nielada wyzwaniem bo do dnia dzisiejszego jest okropnym straszkiem, boi się absolutnie każdego głośniejszego dźwięku - czy to
odkręcanie i zgniatanie butelki czy włączenie odkurzacza a o burzy już nie wspomnę.Tego już chyba nie wyleczymy chociaż jest trochę lepiej niż przez pierwsze pół roku. Strasznie jest uzależniony od mojej obecności, traktuje mnie jak najważniejszą osobę w swoim życiu co ma duży minus, gdyż okropnie tęskni jak wychodzę z domu, wcześniej przeraźliwie szczekał po kilka godzin, co powodowało, że sąsiedzi mnie chcieli "zjeść", ale wspólnymi siłami jakoś daliśmy radę i teraz tylko
piszczy.Kocha spacery, najbardziej ze mną:-) gdyż może sobie swobodnie pobiegać, chociaż przez 3 miesiące nie mógł tego robić, gdyż dwukrotnie uciekł, raz za sunia z którą biegał, a właściwie ona za nim pobiegła - mówię on nim,że to jest mały demoralizator, psy przy nim głupieją, odnalazłam go po 15 minutach a drugi raz zerwał się ze smyczy mojej mamie i biegał jak oszalały wszędzie gdzie się dało, na szczęście odnalazł się po 3 godzinach ciężkich poszukiwań.Po tych wybrykach dostał obrożę zrobioną na miarę i zakaz biegania luzem.Poskutkowało, zaczął słuchać i nie ucieka już :-) Mieliśmy bardzo dużo wyzwań z nim związanych i przeżyć, ale mimo chwil zwątpienia nie poddajemy się i walczymy z jego wadami. Jest kochany przez całą rodzinę, ma dwoje dożywotnich przyjaciół sunię owczarka Lunę i starszego kumpla Maćka, pierwsza czuje że Ciapka da się zdominować i na dworze traktuje go jak psa w niebezpieczeństwie broni przed innymi, a w domu jest jak mamusia, wylizuje, pilnuje i dba :-). Dożyje z nami cudownej starości, pewnie na kanapie na poduszkach - bo to uwielbia najbardziej. Czasami przydałby mu się kompan, który pokazałby mu jak się bawić bo tego nie potrafi. Największa zaleta/y - nie szczeka jak są domownicy oraz to, że jest wdzięczny, za to,że daliśmy mu dom, nasz kochany pieszczoch.
Serdecznie pozdrawiamy

01.04.2012

 

Witam

Pierwsze 2 tyg. Brauna u nas w domu byłe pełne różnych uczuć - psiak przez pierwsze kilka dni był bardzo nieśmiały, ufa (nadal) tylko mnie.Ostatnie dni przyniosły mu trochę więcej pewności, kiedy poznał kolejne osoby z rodziny które okazały mu dużo uczucia i czułości.Musimy zapanować troszkę nad strachem przed odkurzaczem i burzą -biedaczek nie wie co ma wtedy ze sobą zrobić. Braun jest przekochanym psiakiem, uwielbia biegać bez smyczy i przybiega na każde zawołanie.Zakolegował się z Pattem :-) mieszkają teraz na tym samym osiedlu :-).Kiedy nie może pobiegać luzem i pobawić się z psiakami jest niepocieszony. Teraz musimy trochę popracować na ufnością do mężczyzn,podchodzi do partnera z dużym dystansem, dziś nawet zamiast się witać, tak jak robi to ze mną kiedy wracam do domu, naszczekał na niego, odnoszę wrażenie, że kiedyś jakiś mężczyzna musiał mu zrobić coś
złego. Jest zazdrośnikiem :-) ale, nie łobuzuje za bardzo, no chyba, że kiedy wychodzimy z domu - wtedy wyje (nie zawsze). To skrót tego co działo się w jego życiu przez ostatnich kilka dni :-) Zobaczymy co
przyniosą kolejne dni / tygodnie.
Pozdrawiamy ciepło

 



 
www.psitulmnie.pl ©'2010