www.psitulmnie.pl Zwierzaki
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt
STAN ZWIERZĄT
Jest u nas 184 zwierzaków
- suczek36
- psów112
- kotek15
- kocurów21

Są u nas zwierzaki:
- małe81
- średnie80
- duże23

Mamy 169 wirtualnych adopcji
- suczek34
- psów110
- kotek11
- kocurów14


ADOPCJA WIRTUALNA
Niektórzy z Państwa nie mogą zaadoptować zwierzaka do domu, mogą natomiast stać się jego wirtualnymi opiekunami.

Wspierając konkretnych zabrzańskich pensjonariuszy dają im Państwo szansę na odrobinę lepszych warunków w schronisku.

Miesięczna adopcja psiaka to 30 zł

lista naszych
Wirtualnych Rodziców


lista zwierzaków
zaadoptowanych wirtualnie


Lista zwierzaków bez
Wirtualnych Rodziców


KĄCIK SENIORÓW >
ODESZŁY ZA TĘCZOWY MOST >
 
 
SCHRONISKO
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt "Psitul mnie"
prowadzone przez:
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce - Oddział w Zabrzu

adres schroniska:
ul. Bytomska 133
41-800 Zabrze-Biskupice
tel. (32) 271-47-97

Godziny otwarcia:
poniedziałek- piątek
10.00 - 17.00
sobota, niedziela, święta
10.00 - 15.00



TOZ w Polsce Oddział w Zabrzu - Organizacja Pożytku Publicznego
KRS: 0000344726


siedziba:
ul. Wolności 278
41-800 Zabrze

adres korespondencyjny:
ul. Paderewskiego 44
41-810 Zabrze


Email:
zwierzak@psitulmnie.pl


english info >>>


dojazd od schroniska >>>
formularz kontakowy >>>

Konto bankowe:
wpłaty na Schronisko i TOZ O/Zabrze (dziękujemy :-))
ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE
60 1050 1298 1000 0090 3056 8399

dla przelewów zagranicznych
SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399




deutch info >>>


Der Wegweiser durch die HP "Psitulmnie" >>>

Sachspenden für TH in Zabrze sind immer willkommen
Kontakt: SawaOn@t-online.de
Geldspenden bitte direkt an:

Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami w Polsce
Oddzial w Zabrzu ( Name des TH´s)
in 41-800 Zabrze (die Stadt)
ul. Bytomska 133 (Strasse)

ING BANK ŚLĄSKI S.A. O/GLIWICE ( So heißt die Bank)

PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399 dla przelewów zagranicznych
(Das ist das Kontonummer für überweisung ins Ausland)

SWIFT INGBPLPW
IBAN PL 60 1050 1298 1000 0090 3056 8399









 
DO ADOPCJI
<< poprzedni - index - następny >>

Axsia (k-3335) - zaadoptuj wirtualnie (Adoptier ein Tier virtuell) >>>


 

Kilkuletnia kotka, która do naszego schroniska trafiła 13 lipca 2017 roku z Kliniki Weterynaryjnej, gdzie została przywieziona 5 dni wcześniej z ul. Knurowskiej. Na szczęście jest zdrowa i ma się dobrze, ale niestety fatalnie odnajduje się w schroniskowej kociarni. Jest bardzo zestresowana, unika innych kotów i ma kiepski apetyt Jest u nas króciutko, więc liczymy na to, że czas pomoże jej się jakoś zaaklimatyzować. Oczywiście idealnym rozwiązanie byłoby ,gdyby ktoś jej szukał, albo ktoś zechciał pokochać i przygarnąć. Kicia jest łagodna i oswojona, kiedy bardzo się boi woli na kogoś na syczeć i wycofać się. Czy uśmiechnie się jeszcze do niej szczęście?

https://photos.app.goo.gl/tMiYGIui6mqDUDHQ2




Axsia

Axsia pozdrawia z nowego domku :) Zdjęcie na kanapie-Po przyjeździe ze schroniska.Dzień 1.-Godzinę siedziałam na kanapie i rozglądałam się,co to miejsce co to za ludzie? Po godzinie zeszłam z kanapy,skorzystałam z kuwetki i poszłam powęszyć,Wiadomo pierwszą zwiedziłam kuchnię ;) Pani zostawiła mi jedzonko i picie ale jeść nie chciałam..troszkę byłam wycofana i poszłam spać do jakiegoś takiego wysokiego łóżka,powiem Wam że z wrażenia zasnęłam jak mały kiciuś.Obudziłam się o czwartej rano i pomyślałam sobie-A co ja tak będę sama siedziała? I poszłam obudzić tą Panią która mnie zabrała do schroniska.Wstała szybko,chyba bardziej była zestresowana ode mnie gdy ją obudziłam :D Burczało mi w brzuszku..Ale jakoś tak sama nie chciałam jeść więc Pani poszła ze mną i siedziała przy mnie na podłodze w takiej śmiesznej koszuli nocnej ..w koty :D .. Gdy przy mnie była przełamałam wstyd i lęk i zaczęłam wcinać jakieś takie mokre mięso z puszki.Całkiem dobre.Zjadłam cały talerzyk! Podeszłam do Pani i zaczęłam się o nią ocierać i mruczeć.Mam nadzieje że zajarzyła iż w ten sposób powiedziałam jej po kociemu "Dziękuję" No i tak się tuliłyśmy pierwszy raz :) Ale nie długo bo ja zdystansowaną kotką jestem,potrzebuję czasu by się jednak do tej kobity przekonać.Zobaczymy co jutro na śniadanie da. Dzień 2.Spałam a tu nagle budzi mnie jakiś taki dźwięk dziwny jakby woreczek czy coś.Patrzę a Pani w kuchni coś sypie do miseczki.Zaraz do niej pobiegłam i zaczęłam ocierać się o jej łydki.I dała mi sucha karmę którą tak bardzo uwielbiam :) I znowu poszłam podziękować ładnie-I wiadomo jak to my koty-po posiłku sen..Za jakiś czas znowu mnie coś obudziło jakieś dźwięki piski .. ojej nie dadzą mi się wyspać no !! ale chwila co to ? ...ale fajne kolorowe zabawki i myszki jakieś i wstążeczki ..fajnie się na to poluje- super zabawa :D Pobawiłam się 10 minut i znowu złapałam lenia ..poszłam spać..Jest wieczór dostałam kolacyjkę i znowu sobie odpoczywam.Powiem Wam że jest fajnie,Dzieci się ze mną bawią Pani mnie dobrze karmi i nikt mi nie przeszkadza spać :D Pozdrawiam z moją kocią mamą i dziękuję z całego mojego kociego serca za opiekę i troskę której od Was wszystkich doznałam w schronisku <3 Axsia :) 

13.09.2017



www.psitulmnie.pl ©'2010