Prawidłowe funkcjonowanie schroniska w dużej mierze oparte jest na pomocy wolontariatu. Młodzież od wielu lat w naszym „Psitulu" wspiera nas swoim oddaniem i pracą. Przychodzi w wolnych chwilach podejmując się różnych prac. Wolontariusze wyprowadzają psy na spacery, szczotkują je, czasem kąpią, socjalizują, szkolą - uczą przebywania z ludźmi i starają się przywrócić im utracone zaufanie do człowieka.
Dzięki zaangażowaniu wolontariuszek możliwe było przeprowadzenie 3 szkoleń „Daj mi szansę" gdzie psy uczyły się podstawowych zachowań, siadania, wykonywania poleceń, chodzenia na smyczy. Wszystko celem zwiększenia szans na adopcje. Poza szkoleniami wolontariusze wykorzystują nabyte umiejętności i uczą pieski które wymagają ułożenia. Często właśnie wolontariuszom zawdzięczają nowi właściciele umiejętność odpowiedniego zachowania zwierzaka, bo personel Schroniska ma i tak ręce pełne roboty. Nasi wolontariusze wymyślają różne imprezy, biorą też udział w organizowanych przez TOZ akcjach, pokazach, konkursach by promować psy schroniskowe i zachęcać do ich adopcji. Żyją niełatwymi problemami schroniska przeżywają smutki, mniejsze i większe tragedie i radości, których jest zdecydowanie mniej. Każda z tych wspaniałych osób jest dobra w czymś innym, każda pomaga jak potrafi, mają wiele pomysłów, które starają się realizować każdego dnia.
Wolontariusze, którzy bywają u nas regularnie już od wielu lat, to osoby, które głównie wyprowadzają na spacery pieski, czasem pomagają w innych pracach, a na pewno zawsze możemy na nich liczyć na przeróżnych akcjach promujących schronisko: Magdalena Szyndowska Lucyna Mierzwiak Marta Mędrek W ten sposób pomaga też Joanna Maśnica, która również swoją pasją zaraziła swojego chłopaka Jakuba Krężla, jednak oni oprócz tego na dużą skalę szukają przez internet domów dla psiaków, umieszczają też w domach tymczasowych i hotelikach pieski stare, chore czy potrzebujące socjalizacji, które w schronisku mogłyby nie przetrwać. W miarę możliwości transportują też nasze zwierzaki do nowych domów.
Wolontariuszki, które także pomagają naszym zwierzakom już od długich lat, jednak ze względu na brak czasu teraz pojawiają się mało kiedy: Magdalena Mróz czasem udaje jej się przyjechać, żeby wyjść na spacery z psami, ale głównie pomaga nam w przeprowadzaniu interwencji kiedy zwierzaki są przez kogoś źle traktowane, w 2009 roku została inspektorem Towarzystwa Opieki na Zwierzętami. Patrycja Talaga stara się szukać domów psiakom oraz „wyciągać" te najbardziej potrzebujące do hotelików, a kiedy trzeba transportuje pieski do nowych domów- jak np. niedawno zawiozła Metro, aż do Gniezna.
Są też tacy wolontariusze, którzy nie są związani z nami aż tak długo, jednak pomagają najbardziej jak potrafią: Alina Rzeszutek jest najmłodszą z naszych wolontariuszek, jednak w schronisku bywa najczęściej, spędza tam każdą wolną chwilę już od ponad roku, przez ten czas wiele się nauczyła. Alina wychodzi z psami na spacery, sprząta, czasem przygotowuje jedzonko - karmi naszych podopiecznych. Pomaga nam właściwe we wszystkim w czym się tylko da, zna już większość psiaków. Sandra Chorubczyk i Grzegorz Wojnusz w samym schronisku pojawiają się tylko czasem, zajmują się amstaffowatymi psiakami - zabierają je na spacery, robią zdjęcia, a potem szukają im domów, przeprowadzają wizyty przed- i po-adopcyjne, czasem osobiście zawożą je do nowych domów. Ostatnio przy pomocy innych osób udało im się wyciągnąć do hoteliku (w którym przejdzie szkolenie) głuchego Lektera, psiak w schronisku był bez szans. Są też „domem tymczasowym" dla naszego Astka, który czeka u nich na adopcje. Beata Dzianowicz robi piękne zdjęcia i filmiki naszym psiakom, a potem szuka im domów robiąc ogłoszenia w internecie, wiele psiaków zawdzięcza jej domy. Oprócz tego umieszcza psiaki w największej potrzebie w hotelikach i domach tymczasowych, jak tylko ma możliwość też transportuje.
Wolontariuszki, które od niedawna pojawiają się u nas raz na jakiś czas, jednak głównie wyprowadzają psiaki na spacer: Justyna Jurowska Aneta Zawadzka Beata Mrozek
Jeszcze króciutko, ale regularnie pomagają nam: Agnieszka Bartosińska Magdalena Zmyślony
Jest też Malwina Roczniok, dotychczas była za młoda na wolontariat jednak zawsze możemy na nią liczyć na wszystkich akcjach i festynach, na których pojawiamy się z psiakami.
Wszystkim należy się uznanie i podziw bo mimo młodego wieku mają dużą wrażliwość, wysokie poczucie odpowiedzialności i są zdolni do poświęceń w imię czynienia dobra.
|