Pod koniec listopada Urzędy Skarbowe wreszcie przelały pieniądze z przekazanego przez Państwa 1 %. Ku naszej ogromnej radości pragnę poinformować, że otrzymaliśmy dużo większą kwotę, niż się spodziewaliśmy, a co wynikało z przesłanych przez część z Państwa informacji.
Uwaga! Uwaga! Na TOZ oddział Zabrze przekazaliście Państwo łącznie 130 600zł !!!!!
|
Bardzo dziękujemy za zaufanie i za wybór nas spośród ogromnej grupy potrzebujących. Do nas dotarło 574 potwierdzenia, reszta ukryta jest w PITach i na razie nie mamy do tego zbioru dostępu. Jest nam lżej na duszy wiedząc, że mamy tylu oddanych przyjaciół w całej Polsce. Wiemy także, że na 116 jednostek w rankingu TOZ wyprzedził nas tylko Wrocław i Celestynów. Wynik trzeciego miejsca nie byłby możliwy bez Waszego wsparcia. Bardzo dziękujemy za zaufanie i za wybór nas spośród ogromnej grupy potrzebujących. Jest nam lżej na duszy wiedząc, że mamy tylu oddanych przyjaciół w całej Polsce. Za Państwa pieniądze, za każdą cenną dla nas złotówkę, wciągu 4 lat udało się:
- sfinansować wymianę wszystkich okien w schronisku i pawilonach (oszczędność w ogrzewaniu i komfort dla zwierząt szczególnie w zimie),
- wymienić zniszczone drzwi,
- kupić samochód do transportu zwierząt i przyczepę do wożenia jedzenia dla zwierząt,
- kupić specjalną chłodnię do przechowywania karmy,
- naprawić ogrodzenie i wykafelkować boksy,
- sfinansować wiele sterylizacji dla kotek i kastracji dla kotów wolnożyjących,
- rozpoczęliśmy chipowanie naszych psów.
Pora jednak na nowe wyzwania! Za kwotę otrzymaną z 1% za 2008 chcemy m.in.:
- kontynuować akcje edukacyjne (autorski program lekcji w szkołach),
- przeprowadzać akcję zapobiegającą bezmyślnemu rozmnażaniu zwierząt skazującemu młode kocięta i szczeniaki na pewną śmierć lub bezdomność,
- promnować adopcje zwierzaków z Psitula,
- kontynuować szczepienie naszych zwierząt wieloskładnikowymi, szczepionkami oraz kontynuować leczenie wszystkich poszkodowanych zwierząt, które trafiają do na z różnorodnych interwencji – ratujemy i leczymy jeśli tylko jest taka możliwość,
- kupić kontener biurowy dla wolontariuszek,
- wymienić zniszczone budy na nowe (psy nie są na łańcuchach!),
- zakupić kolejne chipy, sterylizować, kastrować,
- założyć wentylacje w korytarzu- walka z grzybem na ścianach,
- dokładać gdzie trzeba
Niestety nadal wzrasta, zamiast maleć liczba porzucanych zwierząt - dlatego tak silnie zależy nam na działaniach edukacyjnych dzieci i młodzieży, by wzrastało pokolenie świadomych i odpowiedzialnych właścicieli zwierząt w przyszłości. Ogromnie dziękuję w imieniu swoim, w imieniu wszystkich pracowników i wolontariuszy schroniska Psitulmnie oraz w imieniu wszystkich żywych istot, którymi z pasją opiekujemy się każdego dnia.
Danuta Mikusz-Oslislo w imieniu Zarządu Oddziału
|